Polska Kurier Lubelski | 21 października 2011  

Na wołyńskich cmentarzach

   

kliknij aby obejrzeć galerię
FOT. MAREK KUŚMIEROWICZ I ELŻBIETA CHOMIK
 
 

    Jesień to czas odwiedzin na wołyńskich cmentarzach. Niedawno z grupą mieszkańców Chełma wybraliśmy się na cmentarze w Maciejowie i Kowlu.

   W Maciejowie urodził się Anastazy Miączyński (1639 –1723).Wychowany w kręgu Jakuba Sobieskiego, później został przedstawiony królowi Janowi III Sobieskiemu. Brał udział w wyprawie na Wiedeń. Fundator dwóch kościołów w Kijanach (lubelskie) i Maciejowie na Wołyniu. Tutaj został pochowany.

  Maciejów szczycił się barokowym kościołem św. Anny, ufundowanym przez A.Miączyńskiego. W okresie międzywojennym siostry niepokalanki prowadziły tutaj, w starym pałacu, Seminarium Nauczycielskie dla dziewcząt. Zasłynęło z wysokiego poziomu nauczania dając kresowej Polsce wybitnej jednostki. Tutaj odbywały się duże jarmarki i odpusty.

    Maciejowski kościół spalony przez Ukraińców dzisiaj jest ruiną. W Rynku znajduje się cmentarz, z którego ostała się mocno zniszczona kaplica i trochę starych nagrobków w krzakach.

   Kowel otrzymał prawamiejskiew1518r. W okresie międzywojennym było to miasto powiatowe i duży węzeł kolejowy. Znajdowało się tu wiele polskich szkół, rozwijał się mały przemysł: tytoniowy, monopolowy, taboru kolejowego. Miasto szczyciło się kościołem-pomnikiem ku czci Niepodległości i Bohaterów Kresów, budowanym od 1924 do 1939 r. pod wezwaniem św. Stanisława. Dzisiaj nie pozostał po nim ani jeden kamień. Na tym miejscu jest stadion sportowy. Kościół zniszczyła wojna i fronty, a ogromne mury rozebrano powojnie, budując między innymi więzienie i inne budynki miejskie.

   Kowel między wrześniem 1939, a czerwcem 1941 roku był pod okupacją sowiecką, następnie pod okupacją niemiecką, ponownie zajęty przez Armię Czerwoną w lipcu 1944 r. W latach 1939-1946 ukraińska organizacja OUN-UPA zamordowała w powiecie kowelskim około 3750 Polaków.

    Stary Cmentarz w Kowlu, z ponad dwuwiekową historią, w dużym procencie się zachował. Przetrwała główna aleja, do dzisiaj ma słupy z opisanymi „dzielnicami” pod wezwaniem św. Katarzyny, Wojciecha i innych. Zachowały się nagrobki wielu mieszczan z okresu do 1939r., kwatera policjantów, legionistów, małych dzieci. Wiele okazałych i zabytkowych nagrobków oczekuje na natychmiastową pomoc ludzkiej ręki. Cmentarzem opiekuje się i ciągle renowuje Anatol Sulik, opiekun miejsc pamięci narodowej mieszkający w Kowlu.

   Spora część cmentarza czeka na odrzewienie i oczyszczenie wielu piaskowców, poklejenie pobitych niegdyś krzyży, połatanie grobowców. Może znajdzie się w Polsce jakaś szkoła, może harcerze podejmą pracę nad ratowaniem historycznego cmentarza, na którym spoczywa wielu zasłużonych i wybitnych Polaków. Trzeba się tym zająć, tym bardziej że w Kowlu istnieje parafia rzymskokatolicka, kościół i klasztor (nowy) dysponujący miejscami noclegowymi.

    Kiedy chodzi się po cmentarzu w Kowlu i klonowe liście sypią się na głowy, ana krzyżach powiązane są biało-czerwone wstążki - wzruszenie ogarnia każdego. 

   Tutaj  napisałem  ten  wiersz...

Klonowe liście ze złota,
głogi zdziczałe z żalu
i cisza pusta.
Chodzę w Kowlu cmentarzem,
dzieląc płomyczek  jasności
- dopóki cmentarz z krzyżami
i biało czerwone wstążki
- jest do kogo powracać.
Poszukać  Polski
słuchając szumu lotów
- orłów czy Aniołów.
Pozbierać  pióra z poranionych  skrzydeł.
Złożyć  na  cokół.


   Jest też bogato udokumentowana spisem nagrobków i fotografiami ksiązka „Cmentarz w Kowlu”, którą można zamówić pod  adresem www.antykwariat-kresowy.pl
Z takich  wypraw, porządkowania i odwiedzania polskich cmentarzy na Wołyniu - wraca się mocniejszym… O groby zapomniane, warto dbać, służąc historii…



                                                                  Krzysztof Kołtun  
Foto  Marek Kuśmierowicz  i Elżbieta Chomik  

  


 

 © Copyright by rymacze.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.


Kopiowanie i rozpowszechnianie fotografii, treści bądź jakiegokolwiek

elementu niniejszej strony  bez zgody właścicieli strony - zabronione.